Od niedawna już nie tylko wybrańcy mają szansę zapolować na jelenie na wyjątkowych terenach u naszych wschodnich sąsiadów. A trzeba wiedzieć, że Białorusini mogą się pochwalić imponującymi trofeami. Na łowiecką wyprawę do nich najlepszym terminem będzie, oczywiście, rykowisko.

Jelenie są gatunkiem bardzo rozpowszechnionym na Białorusi i występują na blisko 60% jej powierzchni. Według białoruskiego opracowania „Fauna Białorusi” najwyższe średnie gęstości odnotowano w obwodach: grodzieńskim (1,13 osobnika/1000 ha gruntów leśnych), mohylewskim (0,93 osobnika), mińskim (0,73 osobnika) i witebskim (0,34 osobnika), a najniższą – w regionie Homel. Białoruś zamieszkuje jeleń środkowoeuropejski. W wyniku naturalnego i sztucznego przesiedlania rozwinęła się tam mieszana populacja potomków jeleni białowieskich oraz woroneskich.

Populacyjna sinusoida

Między XII a XVI w. na Białorusi występowało ogromne pogłowie jeleni europejskich, które wyróżniały się dużymi rozmiarami, ale ich masowa eksterminacja doprowadziła do drastycznego spadku liczebności pod koniec XVIII w. W 1865 r. dla ratowania populacji i wymieszania krwi sprowadzono kilkadziesiąt osobników ze Śląska. Później, aż do początku XX w. wielokrotnie ściągano jelenie z najlepszych łowisk w Europie, dzięki czemu w pierwszych latach ubiegłego stulecia ich liczebność gwałtownie wzrosła i w okresie 1905–1910 było ponad 5000 dorosłych zwierząt. Ten nadmierny skok populacji w krótkim czasie sprawił, że intensywnie rozmnażające się jelenie zmieniły swój biotop. Wzrost zapotrzebowania na bazę pokarmową spowodował zniszczenie wierzb i zarośli na obszarach zalewowych małych rzek, co doprowadziło do zauważalnego spłycenia cieków wodnych.

Ponowne załamanie stazajęli Puszczę Białowieską i większość terenów obecnej Białorusi. Niepohamowane i bezsensowne wybijanie zwierząt skończyło się katastrofalnym spadkiem ich liczebności. Okres międzywojenny przyniósł odbudowę populacji jeleni dzięki staraniom m.in. hr. Tyszkiewicza, który sprowadził osobniki z Polski i kilku mocnych hodowli w Europie. Druga wojna światowa i wczesne lata powojenne to trudny moment. Eksterminacja prowadzona przez drapieżniki i kłusowników poskutkowała drastycznym spadkiem liczebności. Dopiero w połowie lat 50. XX w. zaczęła się ponowna, mozolna odbudowa populacji jeleni na Białorusi. Pierwszą grupę zwierząt przewieziono z Woroneża i wpuszczono do berezyńskiego rezerwatu. Później systematycznie transportowano dorosłe osobniki z Puszczy Białowieskiej do różnych regionów Białorusi.

Od 1968 r. na Białorusi ochrona populacji jeleni i gospodarowanie nią podlegają m.in. pod Państwowe Gospodarstwo „Bieławieżskaja puszcza”. Dzięki staraniom tej instytucji do 1995r. utworzono 28 lokalnych populacji tego gatunku, z których największe to: Osipowicze, Prużana, Naliboki, Moszkany i Negorelsk. Warto podkreślić, że ta systematyczna praca przyniosła skutek w postaci zwiększenia populacji, a przede wszystkim w dużym stopniu wpłynęła na poprawę jakości poroży. Dzięki temu już w 2014r. na Białorusi liczba jeleni doszła do 15tys. sztuk, a białoruskie poroża biły i biją rekordy na wielu europejskich wystawach. Najnowsze badania z 2019r. wskazują, że w tym kraju żyje 34–35tys. jeleni, a dział łowiectwa przy ministerstwie leśnictwa co roku monitoruje zakup 1–1,5 tys. nowych osobników z najlepszych łowisk w Europie. Zapewnia to intensywny wzrost populacji, na poziomie 30–40%. Do niedawna wyjątkowe łowiska na Białorusi były zarezerwowane tylko dla wybranych, ale reguły wolnego rynku bardzo intensywnie wkraczają w tamtejsze łowiectwo, więc zagraniczni myśliwi mają już możliwość pozyskania wspaniałych trofeów i łowów na najlepszych terenach.

Białoruskie rykowisko

Okres polowań na byki trwa na Białorusi od 20 sierpnia do końca stycznia ale bez wątpienia najpiękniejszy czas na pozyskanie jelenia stanowi rykowisko. W północnej części kraju zaczyna się ono gdzieś 15 września, a na południu– już wcześniej, 3–5 września. Czym jest białoruskie rykowisko? To prawdziwy koncert dziewiczej przyrody.

Myśliwi w okresie rykowiska zyskują wiele okazji, aby zobaczyć turnieje, które niekiedy kończą się nawet śmiercią jednego z rywali. To wszystko odbywa się w bardzo różnorodnych miejscach– w rzadkich zagajnikach sosnowych, pośród skupisk drzew mieszanych czy na polanach w borach świerkowych. Możemy mieć pewność, że lokalni, doświadczeni podprowadzający, którzy zostaną naszymi przewodnikami na polowaniu, znają wszystkie te zakątki, gdzie nikt nie niepokoi zwierząt i byki ryczą każdego roku.

Łowiska z potencjałem.

W księdze trofeów Białorusi znajdują się informacje o 544 wieńcach byków jeleni. Pierwsze wpisane i udokumentowane trofeum pochodzi z 1898 r., a należało do myśliwego V.A. Schitza (złoty medal, 216,96 pkt CIC). Niestety wiele cennych okazów, szczególnie tych zdobytych przez białoruskich myśliwych, nigdzie nie zostało odnotowane ani potwierdzone. W 2019 r. zarejestrowano 74 poroża. Co roku najlepsze z nich są prezentowane na Białorusi na międzynarodowej wystawie „Łowiectwo i rybołówstwo”. W ubiegłym roku na szczycie znalazło się pozyskane przez rosyjskiego myśliwego o białoruskich korzeniach, S.L Novikowa, trofeum byka jelenia wycenione na 257,56 pkt CIC.

Lista wszystkich złotych trofeów jest długa, ale warto pokazać pierwszą piątkę z 2019 r., aby dać świadectwo bardzo wysokiej jakości białoruskich trofeów i unaocznić potencjał tamtejszych łowisk:

1. S.L. Novikow – 257,56 pkt CIC,
2. S.N. Rumas – 239,27 pkt CIC,
3. N.N. – 238,62 pkt CIC,
4. D. Vabnich – 236,51 pkt CIC,
5. S.A. Koronowicz – 236,48 pkt CIC.

Rekord Białorusi od 2017 r. należy do byka jelenia, który otrzymał 259,42 pkt CIC.

Garść informacji praktycznych

Cena łowów na byki jeleni na Białorusi jest w pewnym stopniu uwarunkowana miejscem polowania, ale wszystko zależy, oczywiście, od masy poroża. Przy jego wycenie Białorusini stosują tradycyjny cennik dewizowy. Byk powyżej 10kg kosztuje ponad 3200euro. Do tego należy jeszcze doliczyć opłaty za pobyt i organizację polowania.

Do wschodnich sąsiadów jedziemy ze swoją bronią, którą wywozimy z Polski na podstawie zaświadczenia wydanego przez właściwą dla naszego miejsca zamieszkania komendę wojewódzką policji. W tym celu musi ona wcześniej otrzymać dokumenty wystawione przez organizatora polowania. Z wwozem broni na Białoruś nigdy nie ma problemów. Jeśli odpowiednio przygotowano zaświadczenia i certyfikaty, to odprawa broni na lotnisku twa nie dłużej niż 15 minut dla jednej osoby.

Na taki wyjazd najlepiej zarezerwować 5–6 dni, aby móc się w pełni rozkoszować atmosferą niesamowitego polowania.

Kliknij i przeczytaj artykuł w piśmie

artemis hunting club

eksploruj, odkrywaj & poluj

Życie myśliwego nie odmierza się liczbą oddechów, które robi każdego dnia, ale liczbą polowań, które powodują, że traci on oddech…

Umów się na polowanie z nami już teraz.

skontaktuj się z nami